• Wpisów:6
  • Średnio co: 193 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 16:05
  • Licznik odwiedzin:2 184 / 1353 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Od autorki:
~ opowiadania pisasane z perspektywy Fran
~ proszę o szczere przeczytanie.

"Chciałabym cofnąć się w czasie
zmienić czyny moje". ♥



Siedzieliśmy sobie z Leonem na ławce. Po chwili zapadła cisza. Było spokojnie. Było dobrze. Tak się zawsze czułam przy Leonie - dobrze. Czułam ,że mogę wszystko, że jestem bezpieczna. Nie mam ograniczeń.
- Francesca... Juz dawno chciałem cię o to poprosić, lecz nie miałem odwagi.-powiedział cicho Leon klękając-Czy wyjdziesz za mnie ?
- Leon. Ja... niewiem co powiedzieć. - powiedziałem jąkając się.
- W takiej sytuacji mówi sie "Przyjmuje oświadczyny". - powiedział Leon i zaczęliśmy sie śmiać. - Więc co ?
- Przyjmuję oświadczyny. - powiedziałam ,a Leon mnie namiętnie pocałował. Nie mogłam w to uwierzyć. Ja wychodzi za mąż ! Będę panią Verdas.
- Idziemy na lody ? - zapytał i poszliśmy. Kiedy doszliśmy do głównej alei zobaczyliśmy naszą ulubioną lodziarnie.
- Jakie bierzesz ? - zapytałam Leona. - Ja biorę truskawkowo-czekoladowe. Moje pyszności. - zaśmiałam się.
- Ja biorę malinowo-jagodowe. - powiedział. - Idź usiądź na ławce. Ja zaraz przyjdę z lodami. - Leon uśmiechnął sie ,a ja poszłam.
Usiadłam na ławce. Do mnie przysiadł sie jakiś chłopak.
- Mogę usiąsdź ? - zapytał i sie uśmiechnął.
- Przepraszam, ale nie. Tu usiądzie mój mąż.
- Ty masz męża ?! - krzyknął z kpiną brunet.
- Tak mam, problem? A no tak... Musisz być zazdrosny, przecież nikt cie nie chce ! - powiedziałem. Byłam nie uprzejma ,ale nie dość ,że ten chłopak zepsuł mi humor to jeszcze Leon będzie zazdrosny.
- A tu się zdziwisz ! Mam narzeczoną ! - powiedział i się szyderczo zaśmiał.
- Słuchaj. Nie chcę mieć przez ciebie problemów więc sobie idź! - powiedziałam z lekkim uśmiechem.
- Pod jednym warunkiem. - uśmiechnął się i klasnął w ręce - pocałuj mnie !
- Co ?! Takiego pajaca?! Nigdy. Nie ma mowy. Przecież ty masz narzeczoną, a ja męża! - zaczęłam krzyczeć.
- Albo to zrobisz ,albo zastrzele twojego misiaczka. - powiedział to i wyjął z kieszeni pistolet. Skierował go na Leona...
- Oszalałeś?! Jesteś nie normalny! - zaczełam krzyczeć. On zanim sie obejrzałam... Zabił go. Zabił. Zabił mojego narzeczonego i uciekł.
- Leon! - krzyknełam i podbiegłam do niego. - Wporządku? Będzie dobrze. Zobaczysz! - powiedziałem mimo ,że w to niewierzyłam. Ten koleś zabił mojego narzeczonego. Szybko wyjełam telefon i zadzwoniłam po karetkę. Powiedzieli ,że zaraz będą. Ja usiadłam przy Leonie i czekałam.
- Kochanie. Nie zdążyliśmy. - powiedział szeptem Leon, a ja zaczełam gorzko płakać. Moje łzy spływały na ziemie.
Nagle Leon przestał oddychać. W tym samym momencie co przyjechała karetka.
- On umarł! Ja go nigdy już nie zobacze! To koniec! - zaczęłam krzyczeć przez łzy. - On umarł.
Nie mogłam w to uwierzyć. Juz nigdy go nie dotkne. Już nigdy go nie pocałuje... On umarł.
- Francesco Resto. Domyślasz się co z nim? - zapytał mnie lekarz.
- Tak. On umarł. - powiedziałem cicho. Wciąż nie mogąc w to uwierzyć. Jak to możliwe? Nie mogłam już tego znieść. Podeszłam do mojego ukochanego i pogłaskałam go po policzku.
- Żegnaj narzeczony. Żegnaj. - powiedziałem szeptem i odeszłam.


Tak wiem... Przykre. ;c ale cóż. <3

PS.
Kiedy chcecie ,abym dodawała opowiadania ? O której godzinie ? i takie jeszcze tam....
1. Kim jest Diego ?
2. Co Francesca czuje do Diego ?

PS.PS.
Chciałabym dodać ,że od razu Diecescy nie będzie. Może będzie w... kto wie ? 6 rozdziale ? Może w ostatnim ? Może w kolejnym ?

Rebeca. <3
<- podpis. ;d i tu poznajcie moje imie
 

 
Hola. <3
wiecie... nie wiem jak napisać tego mojego pierwszego posta...
pisze opowiadania od siedmiu lat... ;d ha ha ha ,aż do znudzenia będę to robić ,bo to kocham i to moja pasja ! <3
ale tym razem... postanowiłam założyć bloga z opowiadaniami i one shotami. *.* bardzo się ciesze ,że to zrobiłam. ;- )
przyznam... wielu rzeczy nie ogarniam. XD ale jakoś chyba będzie, co ?

Jeszcze coś do opowiadań... będą one o najpiękniejszej i najsłodszej parze w serialu... Diecesce. ;* no, przynajmniej moim zdaniem. ;d ogólnie wolę was przytrzymać w niepewności jeśli chodzi o fabułę...

i takie tam jeszcze... zaraz dotrze do was tysiąc wiadomości ze spamem. XD jakoś się wybić trzeba, co nie ? hahahah. <3 zaraz tu coś pokombinuje i może skumam jak sie zmienia avek lub tło.



Dobranoc.